We wnętrzu salonu widać odbicie kilku najbardziej aktualnych trendów. Jest tam fascynacja industrializmem (cała jedna ściana jest naturalnie przemysłowa, wystają z niej kable i rury), są modne ostatnio elementy folkowe, jest czysta śnieżnobiała kanapa... W projekcie złamane zostały też pewne tradycyjne schematy. Piękna, dekoracyjna biała rama, nie ma w sobie żadnego obrazu. Sama dla siebie jest dekoracją. Wielka lampa składa się natomiast z samych żarówek, bez abażurów i ozdób. W salonie umieściłem też pewne elementy przeniesione wprost z miasta (czerwony hydrant, duży teleskop). Salon jest więc miejscem zderzenia różnych kształtów, kolorów i faktur. Pokazuje cała różnorodność trendów i odwagę z jaką można je ze sobą łączyć.
Projekt koncepcyjny, przygotowany na konkurs "Salon Trend Huntera 2010".